ARCHIWUM 2015

„Warstwy Kłodzka” - podsumowanie projektu

4 grudnia, nieprzypadkowo w dniu Barbórki – Górniczego Święta, uroczyście zakończyliśmy realizację projektu „Warstwy Kłodzka”, którego ważnym elementem było przypomnienie o pracach zabezpieczających prowadzonych w kłodzkich podziemiach przez specjalistów z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz górników z Przedsiębiorstwa Robót Górniczych z Wałbrzycha.
Pierwszym punktem programu było odsłonięcie na murze klasztoru franciszkanów przy ul. Daszyńskiego banera pt. „Ratunek dla starówki”, który doskonale wpisał się w ciąg banerów informujących o różnych momentach historii Kłodzka, przygotowanych do tej pory przez Kłodzkie Towarzystwo Oświatowe.

warstwy klodzka

Następnie wszyscy uczestniczący w przecięciu wstęgi udali się do Muzeum Ziemi Kłodzkiej, gdzie już gromadzili się inni chętni do dyskusji o tym, jak uczynić z Kłodzka piękniejsze i lepsze do życia miasto.
Andrzej Nowak przypomniał najważniejsze informacje o realnych warstwach miasta, a następnie podsumował warsztaty architektoniczno-urbanistyczne oraz przeanalizował „krzywe wrażeń” zapisane przez uczestników spaceru. Następnie przedstawił własną koncepcję zagospodarowania placów porozbiórkowych pomiędzy ul. Armii Krajowej a Czeską, do której stworzenia zainspirowały go projekty uczestników warsztatów. Zakłada ona powstanie przestrzeni wypoczynkowej z elementami zieleni, tak potrzebnymi w centrum miasta. Prezentacja zamykająca projekt TUTAJ.
Następnie odczytaliśmy zapisane przez część uczestników spotkania recepty dla Kłodzka oraz ułożyliśmy domino, przypominające, że codzienne działania każdego z nas decydują o stanie naszego miasta. Każdy z nas może zadbać choć trochę o czystą ziemię, wodę i powietrze wokół nas i pamiętać, że przyzwyczajenie do brudu, nieporządku i zaniedbania nie powinno być naszą drugą naturą.



Artykuł: "Metry na osobę - O trudnym losie kłodzkiego lokatora" autorstwa Łady Ponikowskiej

Zapraszamy na uroczyste podsumowanie projektu Warstwy Kłodzka

4 grudnia 2015

warstwy klodzka

Kłodzka „krzywa wrażeń” i warstwy miasta


„Warstwy Kłodzka” to nie tylko tytuł projektu Klubu Otwartej Kultury, ale także historia i codzienność naszego miasta. Mogli się o tym przekonać uczestnicy kilkugodzinnego sobotniego architektoniczno-urbanistycznego spotkania 17 października 2015 r.
Rozpoczęliśmy w Muzeum Ziemi Kłodzkiej wykładem Andrzeja Nowaka, architekta, który w przejrzysty i skrótowy sposób pokazał różne warstwy miasta – czyli warstwę historyczną, przestrzenną, społeczną, ekonomiczną, techniczną, ekologiczną. To warstwy, z których niektóre są całkowicie jawne i namacalne, inne nieco ukryte, chociaż także materialne, a inne bardziej pojęciowe, których charakter i znaczenie uświadamiamy sobie po chwili refleksji. Podczas wykładu była też okazja do dyskusji o różnych lepszych i gorszych pomysłach na zabudowę uzupełniającą czyli tzw. plomby. Prezentację stanowiącą kanwę wykładu można zobaczyć TUTAJ.

Następnie wyruszyliśmy na wycieczkę, która obejmowała historycznie najstarszą, przestrzenne ograniczoną warstwę miasta. Trasa wiodła od muzeum ulicą Muzealną, Czeską, rynkiem, fragmentem ulicy Łukasińskiego, następnie Niską, Wodną, Matejki, mostem św. Jana, ulicą Nad Kanałem i Daszyńskiego do Podziemnej Trasy Turystycznej, a po wyjściu z podziemi na ulicy Czeskiej, ulicą Tumską, Armii Krajowej i Wojska Polskiego z powrotem do muzeum. Wszyscy uczestnicy spaceru otrzymali broszurki ze zdjęciami przedstawiającymi te ulice przed wyburzeniami, mającymi miejsce w latach 50., 60. i 70. XX w. lub w trakcie tych wyburzeń. Była więc możliwość spojrzenia na warstwę teraźniejszą jak i przeszłą miejskiej architektury.

Na specjalnym wykresie można też było zaznaczyć tzw. „krzywą wrażeń”, będącą wskaźnikiem naszego odbioru przestrzeni miejskiej. Z analizy „krzywych wrażeń”, którymi podzielili się z nami niektórzy uczestnicy wycieczki, wynika, że Kłodzko postrzegamy jako niejednolite estetycznie, a spacer po mieście dostarcza skrajnie zmiennych wrażeń. Wolimy też przeważnie „romantycznie” walący się mur od wyraźnie ingerującej w przestrzeń obcej stylistycznie bryły dobudowanego obiektu. Łaskawiej spoglądamy na nieład spowodowany brakiem środków na kosztowne remonty niż na błoto, nierówną, prowizoryczną nawierzchnie, bałagan, brud i psie odchody na chodnikach.

Podczas warsztatów architektoniczno-urbanistycznych, które miały miejsce po zakończeniu wycieczki, projektowaliśmy własne sposoby zagospodarowania przestrzeni miejskiej w miejscu istniejącej zabudowy uzupełniającej lub wolnych, czasem tylko ogrodzonych przestrzeni pozostałych po wyburzonych kamienicach. Było to całkowicie wolne i dowolne ćwiczenie wyobraźni, które dostarczyło przykładów ciekawych rozwiązań – do obejrzenia poniżej.

Ale też z trwających podczas spacerów i warsztatów dyskusji wynikało, że nie oczekujemy aż tak drastycznych zmian. Widzimy za to dużo tańsze i prostsze sposoby wyrównania w górę naszej kłodzkiej „krzywej wrażeń”.



warstwy klodzka

Zapraszamy do udziału w projekcie „Warstwy Kłodzka”

17 października w sobotę, po wprowadzającym wykładzie w Muzeum Ziemi Kłodzkiej odbędzie się spacer ścieżką architektoniczno-urbanistyczną.
Podczas tej krótkiej wycieczki zwrócimy uwagę na warstwy Kłodzka – i te pionowe – wynikające z powstawania kolejnych budowli na miejscach ich starszych poprzedniczek, i te poziome – wynikające z rozbudowy miasta – od wzgórza zamkowego, poprzez gród otoczony murem, XIX w. lokalne centrum, aż po dzień dzisiejszy. Zobaczymy, jak spożytkowaliśmy przestrzeń powstałą po wyburzanych w latach 60., 70. XX w. kamienicach, jak wyglądają dzisiaj zabytkowe kamieniczki, które zdołano uratować, odwiedzimy też Podziemną Trasę Turystyczną otwartą dzięki pracy inżynierów i górników zabezpieczających kłodzkie podziemia.
Następnie w muzeum odbędą się warsztaty pt. „Dodaj warstwę”, podczas których każdy będzie mógł spróbować swoich sił w projektowaniu i zaproponować własne rozwiązania w miejsce istniejących plomb, murów czy placów, które zastąpiły wyburzone kamienice.
Na warsztaty pt. „Dodaj warstwę” zapraszamy także, szczególnie młodzież, w poniedziałek 19 października do Szkoły Społecznej w Kłodzku. Można przyjść na warsztaty sobotnie i poniedziałkowe – wykonać dwa różne projekty lub wybrać jeden z tych dni.

Na zajęcia sobotnie i poniedziałkowe wstęp wolny. Spacer i warsztaty poprowadzi – Andrzej Nowak – architekt.

Młodzież z gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zapraszamy do udziału w warsztatach dziennikarskich. Ich celem jest zebranie wspomnień osób, które pamiętają dzieje kłodzkiej starówki z lat, kiedy ważyły się jej losy oraz przypomnienie prac zabezpieczających kłodzkie podziemia. Efektem warsztatów będzie zbiór tekstów oraz projekt tablicy informacyjnej, która zawiśnie w ciągu podobnych bilbordów na murze klasztoru franciszkanów. Osoby czujące w sobie żyłkę dziennikarską, a też nieco detektywistyczną prosimy o zgłoszenia mailowe – kok@kokkultura.pl, telefoniczne (tel. 783204060) lub osobiste u pana Mietka Kowalcze w szkole społecznej w Kłodzku.

Projekt zakończymy w piątek 4 grudnia – wówczas odsłonimy tablicę na murze franciszkanów, a następnie spotkamy się w muzeum na uroczystym podsumowaniu „Warstw Kłodzka”.

Osoby niepełnoletnie prosimy o przyniesienie na zajęcia podpisanej zgody rodzica.
Zgoda rodzica lub opiekuna prawnego na udział dziecka w warsztatach dziennikarskich
Zgoda rodzica lub opiekuna prawnego na udział dziecka w zajęciach architektonicznych dnia 17 października 2015
Zgoda rodzica lub opiekuna prawnego na udział dziecka w warsztatach plastycznych dnia 19 października 2015

Wystawa edukacyjna „Muzeum na kółkach”
w Kłodzku

17-19.07 2015 r., wstęp wolny


Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN we współpracy z Biblioteką w Kłodzku, Stowarzyszeniem Klub Otwartej Kultury w Kłodzku i Kłodzkim Towarzystwem Oświatowym zaprasza do obejrzenia projektu „Muzeum na kółkach”. Nowoczesna ekspozycja połączona z bogatym programem edukacyjnym w telegraficznym skrócie przybliży historię tysiąca lat dziejów społeczności żydowskiej w Polsce. Projekt do 2016 roku odwiedzi 47 miejscowości.
W dniach 17-19 lipca Muzeum będzie gościć w Kłodzku.

Więcej informacji w załączniku.

V Kłodzkie Emaus

V Emaus

charytatywny koncert kameralny

6 kwietnia 2015 r. • godz. 17.00

Kościół pw. św. Jerzego i św. Wojciecha (sióstr klarysek)
ul. Łukasińskiego 34, Kłodzko

Wystąpią:
Katarzyna Tracz – skrzypce
Zespół Kameralny „Cantate Domino”

W programie:

Katarzyna Tracz – skrzypce

Adagio i Fuga g-moll z I sonaty skrzypcowej g-moll Jana Sebastiana Bacha
Kaprys Polski - Grażyna Bacewicz
Largo i Allegro Assai z III Sonaty skrzypcowej C dur Jana Sebastiana Bacha

Zespół Kameralny „Cantate Domino”

Chrystus zmartwychwstan jest
słowa Świętosław z Wilkowa oprac. muz. Paweł Bębenek
Alleluja Mikołaja z Radomia
Alleluja Chwalcie Pana Boga wszechmocnego (Ps 116) Wacława z Szamotuł
Błogosławiony człowiek (Ps 1) Wacław z Szamotuł
Nieście chwałę mocarze (Ps 29) Mikołaja Gomółki
Kleszczmy rękoma (PS 47) Mikołaja Gomółki
słowa psalmów w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego
Chrystus Pan zmartwychwstał z Staniąteckich Kancjonałów
Oto są baranki Jacka Gałuszki
Oto jest dzień Jacka Gałuszki
Surrexit Christus Jacques’a Berthiera
Radośnie Panu hymn śpiewajmy
pieśń na podstawie tekstu z księgi Daniela
Pan zmartwychwstał i jest z nami

Po koncercie zapraszamy na Kłodzkie Mazurkowanie.
Prosimy o przyniesienie mazurka własnej roboty.

Więcej o artystach:

Kasia Tracz

Katarzyna Tracz

Jest absolwentką PSM im. Fryderyka Chopina w Kłodzku, naukę kontynuowała w OSM I i II st. im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu w klasie skrzypiec mgr Andrzeja Woźnicy.
Obecnie jest studentką Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu w klasie prof. zw . Michała Grabarczyka oraz dr. hab. Doroty Kwiecińskiej-Erenz.
W 2014 r . została laureatką: 1 nagrody na 24 Międzynarodowym Konkursie Muzycznym Citta di Barletta we Włoszech, 1 nagrody na 6 Konkursie Muzycznym „Premio Terra Degli Imperiali” w Francavilli Fontanie we Włoszech oraz 2 nagrody na Międzynarodowym Przeglądzie Zespołów Kameralnych w Jaworze. 
Brała wielokrotnie udział w projektach orkiestrowych m.in. Idyllwild Arts Summer Program w Kalifornii (USA), Warsztaty Orkiestrowe Akademia Sztuki w Szczecinie, International Lutosławski Youth Orchestra w Szczecinie. Doskonaliła swoje umiejętności pod okiem wybitnych skrzypków  - prof. Jana Staniendy oraz prof. Wiesława Kwaśnego.  Została stypendystką Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia oraz stypendystką Rektora AM w Poznaniu dla najlepszych studentów. 

Cante Domino

Zespół Kameralny „Cantate Domino”

Zespół został założony w 1995 roku. W tym roku obchodzi XX-lecie istnienia. Początkowo zajmował się tylko oprawą muzyczną uroczystości kościelnych w parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie, przy której funkcjonuje do dziś.
W 2005 rozpoczął działalność koncertową, biorąc udział między innymi w Międzynarodowym Festiwalu im. Ignazego Reimanna w Krosnowicach, a także w Ogólnopolskim Przeglądzie Pieśni Pasyjnej w Olesznej, gdzie dwukrotnie został wyróżniony.
Zespół występuje w kraju i za granicą, najczęściej jednak na terenie Kotliny Kłodzkiej. W swoim repertuarze ma zarówno kompozycje współczesne, jak i pieśni dawne.
http://cantatedomino.art.pl

Więcej o utworach:

Chrystus zmartwychwstan jest

W 1365 r. Świętosław z Wilkowa zapisał w Graduale Plocensis przed łacińskimi hymnami jedną strofę w rodzimej mowie. Zachowały się jedynie odpisy. Jest to najstarszy znany zapis polskiego tekstu poetyckiego:
Krystus zmartwychwstał je,
Ludu przykład dał je,
Eż nam z martwych wstaci
Z Bogiem krolowaci. Kyrie [eleison].
Ta stara pieśń wielkanocna została najprawdopodobniej zapożyczona od Czechów. Zostanie wykonana we współczesnym opracowaniu wielogłosowym autorstwa Pawła Bębenka.

Alleluja Mikołaja z Radomia

Mikołaj z Radomia to najwybitniejszy polski kompozytor działający w pierwszej połowie XV w., a zarazem najstarszy znany z imienia twórca muzyki wielogłosowej w Polsce. Ten krótki utwór to najstarszy znany współcześnie utwór polifoniczny polskiego kompozytora. Melodia ta funkcjonuje również jako hejnał Radomia.

Alleluja Chwalcie Pana Boga wszechmocnego (Ps 116) Wacława z Szamotuł

Błogosławiony człowiek (Ps 1) Wacława z Szamotuł
Wacław z Szamotuł to  polski kompozytor i poeta, człowiek renesansu, uważany za najwybitniejszego polskiego kompozytora przed Chopinem. Pracował na dworze króla Zygmunta Augusta w Krakowie, a później na dworze księcia Mikołaja Radziwiłła w Wilnie. W XVII wieku polski historyk, Szymon Starowolski, napisał o nim: Gdyby losy pozwoliły mu żyć dłużej, z pewnością nie potrzebowaliby Polacy zazdrościć Włochom Palestriny, Lappiego, Viadany.

Nieście chwałę mocarze (Ps 29)
Kleszczmy rękoma (PS 47)

W 1580 ukazało się dzieło zatytułowane „Melodie na psałterz polski”, które było muzycznym uzupełnieniem pełnego tłumaczenia Księgi Psalmów. Do wszystkich 150. utworów, poetycko przetłumaczonych przez Jana Kochanowskiego, Mikołaj Gomółka dopisał wielogłosową melodię. Dzieło życia Kochanowskiego okazało się epokowe. W ciągu dwudziestu lat doczekało się czternastu wydań,  zupełnie zaniechano wznawiania wcześniejszych tłumaczeń, w tym bardzo starannego przekładu Mikołaja Reja. Psalmy te śpiewane zarówno w kościołach katolickich, jak i protestanckich.

Chrystus Pan zmartwychwstał

Od XVIII wieku w Staniąteckim Opactwie przechowywany jest niezwykły skarb. W klasztornej bibliotece znajdują Staniąteckie Kancjonały stanowiące bogaty zbiór utworów stanowiących nasze polskie dziedzictwo muzyczne: kolędy, pieśni Maryjne, pasyjne i wielkanocne. Jedną z nich jest „Chrystus Pan zmartwychwstał”.

Oto są baranki

Współczesna kompozycja Jacka Gałuszki, ułożona do słów hymnu z VI wieku, autorstwa anonimowego naśladowcy św. Ambrożego

Oto jest dzień

Kolejny utwór tego kompozytora.

Surrexit Christus

Jeden ze śpiewów Wspólnoty z Taize, autorem jest Jacques Berthier

Dwa chorały protestanckie:

Radośnie Panu hymn śpiewajmy

Kantyk trzech młodzieńców - pieśń na podstawie tekstu z księgi Daniela. Prosta, ale radosna pieśń na uwielbienie Boga.

Pan zmartwychwstał i jest z nami

Pieśń znana na całym świecie, pierwotnie w wersji łacińskiej „Surrexit Christus Hodie”. Pierwsze manuskrypty, w których się pojawia, znajdujemy w Monachium i we Wrocławiu. Pochodzą z XIV wieku. Niestety nie zachowało się nazwisko autora, ale wiemy, że pochodził on ze Śląska.
V Kłodzkie Emaus – radość Wielkiej Nocy w kościele sióstr klarysek w Kłodzku

W poniedziałek wielkanocny 6 kwietnia 2015 r odbył się w kłodzkim kościele św. Jerzego i św. Wojciecha organizowany już po raz piąty przez nasze stowarzyszenie charytatywny koncert kameralny Kłodzkie Emaus. Tegoroczne V Emaus było dofinansowane z budżetu Powiatu Kłodzkiego w ramach otwartego konkursu ofert na zadania z zakresu kultury.

V Emaus uświetnił swoją obecnością ks. Adam Bałabuch, biskup pomocniczy Diecezji Świdnickiej, który udzielił błogosławieństwa wszystkim zebranym. W koncercie i Mazurkowaniu uczestniczył również starosta Maciej Awiżeń. Pomimo bardzo niesprzyjającej aury publiczność dopisała, a urozmaicony program koncertu przypadł do gustu wszystkim słuchaczom. Połączenie muzyki instrumentalnej w wykonaniu młodej, ale już wielokrotnie nagradzanej, skrzypaczki Katarzyny Tracz i niezwykle ciekawych, o bogatej historii pieśni wielkanocnych i wielbiących Boga, które z uczuciem odśpiewał zespół Cantate Domino, pozwoliły zebranym na chwilę radości ze wspólnego przeżywania Świąt Wielkanocnych. Po koncercie goście i muzycy spotkali się na Kłodzkim Mazurkowaniu, gdzie była okazja do rozmowy i osobistego poznania słuchaczy i artystów.

Tradycyjnie wszyscy goście V Emaus zostali obdarowaniu pierniczkami-agnuskami, wykonanymi z produktów przekazanych przez sklep Chata Kłodzka, a dobrowolne datki z koncertu zostały przeznaczone na potrzeby sióstr klarysek, które udzielają gościny wielkanocnym koncertom.

Klub Otwartej Kultury serdecznie dziękuje wszystkim darczyńcom, którzy wsparli nas finansowo, rzeczowo lub organizacyjnie w przygotowaniu tegorocznego Kłodzkiego Emaus. Dzięki Państwa pomocy i zaangażowaniu oraz zaufaniu, jakim zostaliśmy obdarzeni, zorganizowaliśmy już pięć wielkanocnych koncertów i mamy nadzieję na równie udane przedsięwzięcia w kolejnych latach.
Dzień Kota 4

Klub Otwartej Kultury

zaprasza na

Światowy Dzień Kota

oraz

Światowy Dzień Języka Ojczystego

16 lutego 2015
(poniedziałek)
godz. 18.30

Pizzeria Tevere
(ul. Kościelna 5, Kłodzko)

w programie

  • Rozmowa kota ze światem i świata z kotem - o smakach, zapachach, obrazach, dźwiękach, gestach i gustach opowie Jakub Gołąb (lekarz weterynarii, specjalista szkolenia zwierząt)

  • językowe gry, zabawy, konkursy z nagrodami – pół żartem, pół serio

  • zgadywanie słów z kotem: nazwy ludzi, zwierząt, przedmiotów, stanów i uczuć

  • rozwiązywanie kocich rebusów

  • zapamiętywanie kocich imiona

Wstęp na okazaniem portretu kota lub na kocią łapę
Polszczyzna pełna kotów

W tym roku połączyliśmy obchody Światowego Dnia Kota (17 lutego) oraz Światowego Dnia Języka Ojczystego (21 lutego) i spotkaliśmy się z miłośnikami kotów i zagadek językowych w Pizzerii Tevere w Kłodzku, która gościła nas już po raz trzeci.

Rozpoczęliśmy od rozdania obecnym kotów z nadrukowanymi fragmentami znanych utworów literackich pisarzy polskich, a zadaniem uczestników zabawy było odgadnięcie, z jakiego wiersza, powieści czy dramatu pochodzi dany urywek. Do końca spotkania powróciło XX prawidłowo rozszyfrowanych kotów. Następnie przystąpiliśmy do wyszukania na rysunku przedstawiającym niemal surrealistyczną scenę rozgrywającą się w pewnej KOTłowni wszystkich nazw ludzi, zwierząt, przedmiotów, pojęć zawierających w sobie wyraz KOT. Po zasadniczej części imprezy, jaką był wykład Jakuba Gołąba, rozwiązaliśmy jeszcze kilka rebusów z KOTem oraz wyszukiwaliśmy na kolejnym zabawnym obrazków wyrazy oznaczające dźwięki, których z KOTem w środku jest w polszczyźnie wyjątkowe bogactwo. Wszystkie zagadki przygotowane przez Łukasza Ziberta można rozwiązać na własną rękę, nagradzając się np. kocim języczkiem.

Temat tegorocznej prelekcji o kotach Jakuba Gołąba również był związany z szeroko pojętą komunikacją kota ze światem i świata z kotem. Specyfika tej komunikacji i różnice między kotem i np. człowiekiem wynikają z odmiennej budowy mózgu. Płaty przedczołowe, które u człowieka zajmują prawie połowę mózgu, u kota są bardzo małe. Odpowiadają one za filtrowanie informacji zarówno wchodzących, jak i wychodzących z mózgu. Ten słaby filtr u kota warunkuje jego niezwykłe z naszego ludzkiego punktu widzenia umiejętności, a także nieakceptowalne czasami zachowania.
Człowiek odbiera bardzo ogólne wrażenia z otaczającego go świata, a kot widzi, słyszy, czuje mnóstwo szczegółów w jednym momencie. Chociaż koty widzą świat mniej kolorowy niż my, to za to dobrze widzą przy dużo mniejszej ilości światła docierającej do oka. Znajdujące się w kocim oku „lustro” czyli odblaskowa warstwa komórek znajdująca się za siatkówką odpowiada za wyjątkowo efektywne wykorzystywanie wpadającego do oka światła. Co ciekawe z jej powodu kocie oczy na zdjęciach z lampą błyskową wyglądają dosyć niesamowicie. Odbijające się w oku kota promienie świetlne powodują, że widzi on mniej ostro, ale za to specyficzna budowa kociej źrenicy zamykającej się w pionową szczelinę zwiększa głębię ostrości.
Również koci słuch jest zupełnie inny niż ludzki, a nawet psi. Z powodu odbierania drgań o wysokiej częstotliwości kot słyszy niesłyszalne dla nas ultradźwięki. Świat otaczających kota dźwięków jest dla nas zupełnie niedostępny, bo trudno sobie wyobrazić słyszenie płynącego w ścianie prądu.
Również koci węch jest bardzo czuły, a w dodatku kot „wącha” także przy pomocy narządu Jacobsona (tzw. organ lemieszowy), który wykrywa różne substancje chemiczne, jak feromony, które są nośnikiem ważnych dla zwierząt informacji, a których my zupełnie nie czujemy. To właśnie tego narządu używa kot, gdy ma bardzo dziwną minę – podniesiona górna warga, uchylony pysk umożliwiają dotarcie lotnych cząsteczek do organu lemieszowego.
Z kolei smak kota nie jest bardzo wyrafinowany – bo dieta tego drapieżnika specjalizującego się w polowaniu na małe gryzonie tego nie wymaga. Kot zupełnie nie wyczuwa smaku słodkiego, a jeśli poczęstuje się np. kruchym ciastkiem to z powodu zawartości innych składników np. tłuszczu. Niestandardowy czasami apetyt kotów na zupełnie niekocie pokarmy wynika z łącznego wyczuwania przez kota smaku, zapachu i innych lotnych cząsteczek. Taka informacja bywa czasem nieprecyzyjna i skłania naszego futrzaka do poczęstowania się oliwką lub piernikiem.
Bardzo istotnych informacji o świecie dostarcza kotu dotyk – niezwykle czułe i ruchliwe wibrysy. Dzięki nim kot może złapać mysz, która jest już za blisko by ją zobaczyć, umie też ocenić, czy można się wcisnąć w jakąś szczelinę bez groźby utknięcia. Wibrysy pozwalają zwierzęciu wyczuć nawet ruch powietrza ułatwiają orientację w ciemności.
Kocia komunikaty do świata są dla nas równie tajemnicze, jak wyczuwanie feromonów czy słyszenie ultradźwięków. Nie nauczyliśmy się czytać kocich sygnałów, a przez mniejszą czułość zmysłów nie rozumiemy kocich reakcji na niewykrywalne dla nas obrazy, dźwięki, zapachy. Nie jesteśmy w stanie dostrzec, że nagły strach czy złość kota wynikają z odebranej przez niego informacji.
Koty żyjące z człowiekiem wiedzą, że nie należy specjalnie liczyć na porozumienie z nim. Nauczyły się więc miauczeć – bo zrozumiały, że te dźwięki to jedyne zrozumiałe dla ludzi komunikaty. Dla kotów najważniejsza jest niedostępna dla nas sfera informacji zapachowych. Co ciekawe zawarta w kocim moczu felinina, która dla kotów jest nośnikiem informacji, nie jest dla nas wyczuwalna. My reagujemy dopiero na wybitnie nieprzyjemny zapach związku będącego produktem jej rozkładu przez bakterie, a okazuje się, że smród kociego moczu to tylko efekt uboczny.
Z powodu małej filtracji informacji wychodzących przez płaty czołowe, koty reagują emocjonalnie bardzo gwałtownie – szybko też zmieniają nastrój. To również bywa powodem nieporozumień w kontaktach między kotem a człowiekiem, któremu trudno zrozumieć, że jego przymilny mruczek nagle przemienia się w groźnego tygrysa, by po chwili spokojnie wskoczyć na kolana swojego człowieka.
U kota sposobem reakcji na niepewność, niepokój, stres jest mycie się. To częste mycie kotów ludzie zauważyli już dawno – nawet średniowieczne rękopisy - biblie czy mszały zawierają wśród iluminacji na marginesach rysunki myjących się kotów. Świetnym narzędziem do utrzymania higieny jest koci język pokryty zrogowaciałymi brodawkami, dzięki któremu wyczyszczenie futra to żaden kłopot. Jednak posługując się tym chropowatym językiem, kot może także dokładnie obrać z mięsa kości większej zdobyczy, której w przeciwieństwie do myszy nie je się w całości.

Uczestnicy poniedziałkowego spotkania nie musieli kosztować kocich przysmaków, ale częstowali się pierniczkami w kształcie kotów przygotowanymi przez Małgosię Bicz. Zapisali także imiona swoich byłych, obecnych i przyszłych kotów.
Odnośnik do rebusów, listy imion, prezentacji