AKTUALNOŚCI

Dzień kota 2019 Koty są uważane za istoty tajemnicze i skryte. Ich miłośnicy uważają to za zaletę, przeciwnicy za wadę. Tymczasem to tylko projekcja naszych wyobrażeń o sposobach komunikacji i wyrażania emocji decyduje o takiej ocenie kotów, które porównujemy do pozornie prostych i bezpośrednich psów.
Dla ludzi mowa jest podstawowym środkiem komunikacji, a język podstawą kultury. Inteligencję innych zwierzą oceniamy na podstawie tego, w jakim stopniu są one w stanie zrozumieć ludzką mowę. Próbujemy nawet uczyć małpy języka migowego. I chociaż uważamy się za najinteligentniejsze ziemskie istoty, nie oczekujemy od siebie tak dużo, jak od innych zwierząt. Rzadko podejmujemy wysiłek chociaż zrozumienia, nie mówiąc już o użyciu, skomunikowanych systemów porozumienia używanych przez inne stworzenia.
„Jak się czujesz, koteczku?” to okazja do zastanowienia, jak porozumiewają się koty ze sobą i z nami, ludźmi; jakie są najczęstsze przyczyny nieporozumień, a nawet konfliktów ludzi i kotów; jak nauczyć się lepiej rozpoznawać emocje i potrzeby naszych czworonożnych domowników i ze zrozumieniem spojrzeć na irytujące dla nas zwyczaje dzikich kotów. Podczas spotkania, dowiemy się także, czego najczęściej brakuje naszym kotom, na co chorują i jak temu zapobiegać.

Klany i outsiderzy w Nota Bene

Dzień kota 2018 Już po raz szósty, chociaż po rocznej przerwie, obchodziliśmy w tym roku Światowy Dzień Kota. Tym razem z miłośnikami kotów i miłego towarzystwa spotkaliśmy się. 19 lutego 2018 r. w nowej siedzibie starego Nota Bene w Kłodzku.
Ponieważ podczas poprzednich spotkań dowiedzieliśmy się bardzo wiele o naszych domowych jak też ulicznych kotach, o ich biologii, socjologii, naturze i kulturze, więc tym razem przyszedł czas na spotkanie z ich krewnymi czyli innymi kocimi gatunkami.
Spotkanie rozpoczęliśmy tradycyjnie od zabaw na rozgrzewkę. Najpierw zaprezentowaliśmy przysłowia, w których koty zostały zupełnie niespodziewanie uwięzione. Te ludowe mądrości zyskały nierzadko zupełnie nowy sens, a wielu z nas zgodziło się, że „gdzie kotów sześć, tam nie ma co jeść”. Jednak koty należało uwolnić, a zastąpić właściwymi istotami i przedmiotami. Uwolnione koty nasi goście mogli adoptować, co początkowo wzbudziło pewien niepokój, póki nie okazało się, że są to wyłącznie nieśmiertelne koty z literatury, filmu, komiksu, nauki i polityki, a nie prawdziwe kociaki.
Następnie wszyscy chętni otrzymali kartki z sylwetkami kilku bardziej znanych dzikich kotów, które należało połączyć z ich nazwami. Zadanie nie należało do łatwych, ale uczestnicy spotkania poradzili sobie co najmniej dobrze, a nie brakowało liderów z w 100% poprawnym rozwiązaniem. Zapraszamy do sprawdzenia się w tym drapieżnym zadaniu.
W głównej części spotkania Jakub Gołąb opowiadał o rozmaitych dzikich kotach, które można podzielić na duże duże koty oraz małe koty, które są duże lub małe. Prelekcja oprócz podstawowych informacji o cechach różnych gatunków, ich jadłospisach, zwyczajach i fizycznych możliwościach pokazywała także istotne zmiany i zagrożenia populacji dzikich kotów, które obserwujemy w ostatnim stuleciu. Na pewno uczestnicy tegorocznego dnia kota zapamiętają historię młodego lwa, któremu kłusownicza pętla na szyi uniemożliwiła samodzielne zdobywanie jedzenia, ale którym przez długi czas opiekowało się stado, karmiąc go i broniąc. Dopiero po dłuższym czasie ludziom udało się uśpić i odseparować zwierzę, aby uwolnić je od metalowej obręczy.
Zaskakująca okazała się informacja że tajemnicze życie tygrysów udało się poznać trochę lepiej dzięki pomocy słoni. Ponieważ te wielkie ssaki w naturze pokojowo współistnieją z tygrysami, ludzie wykorzystali je do transportu kamer, które odpowiednio przebrane i ustawione przez słonie w tygrysich rewirach pozwoliły sfilmować, te największe obecnie koty.
Duże uznanie wzbudziły dwa różne gatunki, które choć zamieszkują różne strony świata wykształciły podobnie akrobatyczną zdolność do chodzenia po drzewach. Azjatycka pantera mglista i mniejszy od niej ocelot nadrzewny (margaj) z Ameryki Środkowej potrafią spacerować po spodniej stronie gałęzi, wisieć na łapie czy ogonie, jak również zbiegać po pniu głową w dół jak wiewiórka. W dodatku pantera mglista nauczyła się naśladować odgłosy małp, którymi się żywi, dzięki temu może wezwać do siebie kolację zamiast jej szukać.
Na drzewach lubią też wypoczywać lamparty, które często wciągają tam swoją zdobycz nawet pokaźnych rozmiarów, aby spokojnie się posilić.
Imponująco szybkim, a jeszcze szybciej przyspieszającym drapieżnikiem jest gepard, który dopada swoje ofiary po krótkim sprincie. Na filmie w zwolnionym tempie można podejrzeć jego naturalną technikę biegową, która pozwala mu bić te rekordy. Gepardy to drapieżniki, które w przeszłości często oswajano, wykorzystywane do polować lub stanowiące oznakę prestiżu władców koty widywano w starożytnym Egipcie lub na dworach mongolskich cesarzy.
Wśród dużych i małych kotów o różnych nazwach, które bywają mylące lub nieprawidłowo stosowane, łatwo zapamiętać te, które nazywane są po prostu kotkami. Należy do nich m.in większy od kota domowego kotek cętkowany z tropikalnych lasów namorzynowych i trzęsawisk Azji, który świetnie nurkuje i ma łapy wyposażone w błonę pławną oraz malutki, bo ważący najwyżej 1,6 kotek rudy, zagrożony wyginięciem drapieżnik zamieszkujący jeszcze Indie i Sri Lankę. Kotek rudy wygląda bardzo milutko, ale należy do gatunków, które nie potrafią chować pazurów, co jest bardzo pożądaną cechą kota domowego.
Spotkanie zakończyliśmy interaktywną grą komputerową, w której zadaniem gracza było uszczęśliwienie kota, poprzez zapewnienie mu w odpowiedniej kolejności trzech elementów: jedzenia, przestrzeni i towarzystwa. Czwarta próba okazała się wystarczająca, a uszczęśliwić naszego cyfrowego kota, każdy może spróbować sam.

Dzień kota 2018